ZOBACZ 5 NAJCIEKAWSZYCH, DOMOWYCH DOŚWIADCZEŃ CHEMICZNYCH TUTAJ >>

Aby odkryć piękno i barwność chemii nie trzeba uczyć się skomplikowanej teorii. Wystarczy zobaczyć te proste, ale bardzo ciekawe i pomysłowe doświadczenia chemiczne ukazujące drugie oblicze nie zawsze uwielbianej dziedziny wiedzy. Zaskakujące jest, jak nasza kreatywność i twórcze pomysły oraz wzrastające możliwości chemii owocują w postaci niebywałych, wspaniałych "cudów" chemicznych. Zabaw się i oczaruj znajomych, a przy okazji poznaj piękną stronę chemii.



Polecam modlitwy do Św. Ekspedykta - orędownika w sprawach pilnych i najtrudniejszych:
Ekspedyt Święty

wtorek, 19 marca 2013

Jak sprawić aby pomarańczowy "sok" zmienił się w czarny od zmieszania go z przezroczystą cieczą?

logo kolorowa chemia Witaj, właśnie przeszedłeś internauto na jasną stronę ch..ch...cheeeeemiiii. W nagrodę poznasz zdecydowanie najefektywniejszą, a jednocześnie w 100% bezpieczną sztuczkę chemiczną, którą sam wymyśliłem!

Doświadczenie jest bardzo zaskakujące, a jego największa zaletą jest możliwość wykonywania go wszędzie bez narażenia na jakiekolwiek niebezpieczeństwo, po prostu mieszając 2 roztwory (pomarańczowy i przezroczysty), które nauczę Cię przygotować - do tego wystarczą materiały z Twojej kuchni.

Tylko na tym blogu:

Uwaga! Instrukcja wykonania tego eksperymentu nie jest dostępna poza tym blogiem - na innych stronach internetowych. Jest to wymyślona przez właściciela strony, autorska metoda, którą warto poznać poniżej.
Po zmieszaniu 2 składników tj. pomarańczowego, przypominającego nektar z pomarańczy roztworu i przezroczystej cieczy po kilku sekundach otrzymujemy zupełnie czarną ciecz.

I ty możesz BEZ TRUDU wykonać takie doświadczenie w domu, ale także u znajomych czy gdziekolwiek!

Wywołaj ZDUMIEWAJĄCY efekt:

... ale Dlaczego?

Jednym ze składników pomarańczowego roztworu jest... wytłumaczenie i instrukcja krok po kroku jak wykonać w domu tylko w przewodniku eksperymentatora chemikman turbo 2.0. Polecam! Czytaj dalej:

Naucz się tego tricku:

Autorską instrukcję wykonania tej sztuczki oraz najbardziej efektowne i szalone eksperymenty znajdziesz w przewodniku eksperymentatora Chemikman Turbo 2.0 TUTAJ >>

czwartek, 28 lutego 2013

Jak zrobić własną burzę szalejącą w probówce? Elektryczne doświadczenie z błyskawicami.

Stwórz własną, prawdziwą burzę szalejącą w zwykłej probówce lub szklance. Wyładowaniom elektrycznym towarzyszyć będą przypominające pioruny i błyskawice żółte iskry, trzaski i efekty świetlne występujące w trakcie normalnej burzy atmosferycznej. To doświadczenie spodoba się nie tylko łowcom burz, o których słyszałem, że są. 

Jak wygląda efekt?

 
Twoja własna burza w probówce - instrukcja wykonania:

Potrzebujesz kwasu siarkowego (VI) - H2SO4 (bardzo żrący i niebezpieczny silny kwas)  i alkoholu etylowego C2H5OH (może być spirytus skażony tj. denaturat) oraz kryształków nadmanganianu (VII) potasu - KMnO4 dostępnych jako lekarstwo w każdej aptece. Do stężonego kwasu siarkowego wlewa się ostrożnie denaturat. Ciecze mają różne gęstości, więc nie zmieszają się - denaturat będzie na górze (patrz foto po prawej). Następnie wrzuca się ostrożnie kilka kryształków nadmanganianu potasu. Burza w probówce właśnie rozpętała się. Po jej uciszeniu możesz dosypać kryształków, aby powtórzyć efekt.


Dlaczego w probówce powstają mini wyładowania?
burza w probówce doświadczenie chemia

środa, 27 lutego 2013

Ogród chemiczny - roślinki, które dojrzewają w 20 minut

Wrzucając kryształek pewnej fioletowej soli ałunitowej do roztworu szkła wodnego nie myślałem, że zdarzy się coś równie niespodziewanego i nadzwyczajnego. Po kilku chwilach kryształek zaczął wypuszczać w górę coś jakby igiełki(które jak się póżniej przekonałem były pustymi w środku błonami półprzepuszczalnymi), które stale rosły.

Wyglądało to trochę jak roślinka w przyśpieszonym tempie życiowym. Pomyślałem, że wrzucając po kawałeczku rożnych soli metali ciężkich można by stworzyć iście przecudny, wielobarwny i ogród, który powstaje od momentu "zasadzenia" kwiatków do pełnego rozkwitu w zaledwie 20min... Na wyjaśnienie mechanizmu tej reakcji przyjdzie pora, natomiast teraz opowiem wam jak taki ogród chemiczny wykonać.





Kolory roślinek w zależności od użytego kryształku:
1.CuCl2*2H2O = fioletowo-różowe
2.Ni(NO3)2*6H2O = błękitne,
3.FeCl3 = pomarańczowe
4.NiCl*6H2O = zielone,
5.CuCl2*2H2O = jasnoniebieskie
6.CuSO4*5H2O ciemnoniebieskie
Sposób wykonania:
Roztwór krzemianu sodowego bądź potasowego kupimy w sklepi z chemikaliami bądź farbami. Jest on potrzebny także do kolejnego doświadczenia pt. "niepalący się papier", które opisałem na tym blogu o ciekawymi doświadczeniami - szukaj obok: "Ciekawe doświadczenia dla każdego".

Czy można samemu otrzymać szkło wodne potasowe lub sodowe?
Szkło wodne jest używane jako doskonały klej mineralny i impregnat do drewna. Ma wiele innych zastosowań i jest nawet dodatkiem do żywności. Do celów budownictwa, gdzie służy jako kit jest produkowany bezpośrednio z piasku. Jest otrzymywane w reakcji tlenku krzemu IV z wodorotlenkiem sodu lub węglanem sodu. W tej reakcji powstaje roztwór meta krzemianu sodu - jedynej substancji spośród soli krzemowych, która rozpuszcza się w wodzie i to zostało wspaniale wykorzystane.

A tutaj hardcorowy film z produkcji szkła wodnego (jest to bardzo trudne). Wykonano tutaj efektowne niebieskie roślinki :P




Do takiego roztworu wrzucamy maleńki kawałeczek kryształku dowolnej soli metalu ciężkiego np. żelaza lub miedzi - różne kolory dają różne sole (uwaga: są trujące! Pod żadnym pozorem nie wolno ich spożywać!). Ja użyłem ałunitu, który zdobył mój brat w Wieliczce - kopalni soli. Stosunkowo łatwo jest kupić siarczan miedzi, który jak najbardziej się nadaje. Nauczyciel chemii, przynajmniej u mnie bardzo sympatyczny służy pomocą z odczynnikami widząc młodego pasjonata chemika, więc spodziewajcie się wkrótce kilku fotek, które tu zamieszczę, przedstawiających "wyhodowane" przeze mnie okazy. Również Wy, jeśli wyślecie je na adres dbasiura@g.pl to z chęcią je opublikuję.

Naukowcy odkryli, że ścianki rurek składają się z wodorotlenku miedzi, który jest stabilizowany przez cienką zewnętrzną warstwę krzemionki. Odkryli także istnienie skomplikowanych struktur nano-pręcików.
Zewnętrzna powierzchnia ścianek rurek posiada tak zwaną teksturę w paski, której pochodzenie jest ciągle niewyjaśnione.

Jeśli uda Ci się zrobić taki ogródek, pochwal się tym w komentarzu.

niedziela, 30 grudnia 2012

Jak rozpalić ogień bez zapałek? Samozapłon, czyli kolejna sztuczka chemików!

Witam! Na pewno większość z Was próbowała rozpalić ogień w prehistoryczny sposób.
Chemia także zna prostą metodę rozpalania ognia bez zapałek. Wystarczy 100% roztwór gliceryny, który gwałtownie utleni kryształki, a lepiej proszek nadmanganianu potasu - KMnO4 w efekcie powodując samozapłon:


Czym rozpalić ogień jeśli nie zapałkami?
Składniki:
1.Nadmanganian potasu dostępny w każdej aptece.
2.Gliceryna 100% - poszukaj w sklepie chemicznym, bądź w dobrej aptece.
Doświadczenie wykonaj na metalowej podkładce, najlepiej na wolnym powietrzu (nieprzyjemny zapach i efekty w promieniu 2m od źródła).
Do 2 kropel gliceryny dodaj szczyptę KMnO4. Nastąpi samozapłon - utlenianie gliceryny wg. równania:
14KMnO4 + 3C3H5(OH)3 --> 9CO2 + 5H2O + 14MnO2 + 14KOH

UWAGA! Należy zachować ostrożność, bo nadmiar gliceryny może spowodować taki, groźny efekt:

Odrobiana nieuwagi może źle się skończyć!
Życzę miłej, bezpiecznej zabawy :) Zapraszam do zapisu poniżej, otrzymasz TURBO sztuczkę, która jednocześnie jest prosta do wykonania gdziekolwiek!

środa, 19 grudnia 2012

Elektrolityczne pisanie - pisanie kawałkiem metalu, czyli bardzo ciekawe zastosowanie elektrolizy do pisania

Czy można wykorzystać proces elektrolizy do pisania? Tak! Wykorzystując efekty elektrolizy można stworzyć z chemicznego atramentu, baterii lub zasilacza i kawałka metalu tabliczkę do pisania! Możesz pisać bez atramentu - po białej, zamoczonej w bezbarwnym roztworze - (przepis na dole posta) kartce papieru. To niesamowite i jest przy tym dużo zabawy. Możesz udawać magika przed oczarowanymi znajomymi!
Pisanie chemiczne od Brainiac. Zobaczcie to doświadczenie:


Schemat gotowego układu do sztuczki:
 
Przystępna instrukcja i sposób przygotowania doświadczenia:
Bierzemy kwadratowy kawałek blachy aluminiowej, żelaznej lub stalowej - obojętnie - blacha może być jak najcieńsza i podłączamy do niej jeden z przewodów baterii (najlepiej żeby było to kilka baterii połączonych - im więcej mocy tym lepiej, ale minimum napięcia to 6 Volt - 4połączone "paluszki" lub 2 złączone baterie 4,5V), natomiast drugi z przewodów do kawałka metalu - lepiej gdy jest to stalówka). Połączenie jak na schemacie dolnym nazywamy szeregowym i takie przygotuj.
W tym wypadku, sumują się napięcia z poszczególnych ogniw, dając napięcie 6V między zaciskami:


Teraz zajmiemy się atramentem - podam przepis na atrament niebiesko-granatowy, a jeśli ktoś będzie chętny to także krwisto-czerwony (proszę pisać w komentarzach):

Przygotowywanie atramentu chemicznego (granat):
1.10ml wody + kryształków jodku potasu KI 2 do 3 gramy to nasz pierwszy roztwór.
2.Drugi roztwór: 10ml ciepłej wody i szczyptę tj. 1 gram skrobi ziemniaczanej i mieszamy.
3.Oba roztwory: jodku potasu i skrobi zlewamy i mieszamy, a następnie wlewamy do płaskiego naczynia. W tym płynie na 3 minuty zanurzamy kartkę papieru (mniejszą niż nasz kawałek blachy).
4.Wyjmujemy kartkę i zawieszamy tak, aby nadmiar roztworu ociekł, a następnie kładziemy ją na blasze tak aby dokładnie do niej przylegała.
5.Jeżeli mamy już połączony układ jak na rysunku poniżej to bierzemy stalówkę , bądź drucik który podłączony jest do bieguna dodatniego i rysujemy - w miejscu, w którym dotkniemy papieru pojawią się granatowe znaki. Zabawa trwa dopóki kartka jest wilgotna - tylko wtedy zachodzi elektroliza. Oczywiście znaki pozostaną.

Roztworu jodku potasu w w wyniku elektrolizy zamienia się w jod (Jon I- pochodzący z dysocjacji KI usuwa 1 elektron i zamienia się w pierwiastek jod - wolny atom jodu). Jod szybko reaguje ze skrobią z mąki ziemniaczanej.
Dla dobrego efektu należy pisać ciągłymi i spokojnymi ruchami.

Życzę miłych wrażeń i zabawy! Pomysł pochodzi z Młodego Technika (sierpień 2007) - świetne czasopismo - polecam!

Proszę pisać w razie problemów.
Cześć :)

wtorek, 18 grudnia 2012

Lava lampa - ciekawe doświadczenie z lawą - stwórz nietypową lampkę woskową

Lava lampa - niezwykły i bardzo ciekawy efekt wizualizacyjny polegający na podnoszeniu się i opadaniu, a przy tym tworzeniu niezwykłych i zróżnicowanych form przez podświetlaną od dołu dowolnego koloru ciecz przypominającą wosk. Całość w szklanej obudowie wypełnionej innego koloru, nie mieszającym się płynem. 

Jak to działa? Lava lampa to dwa płyny mające zbliżone gęstości. Ten, który znajduje się u dołu zbiornika jest podgrzewany przez źródło ciepła, którego rolę pełni podświetlenie. W wyniku ogrzewania zmniejsza się gęstość tego płynu i wędruje na górę (FOTO po prawej) by tam z kolei ochłodzić się i (zwiększając gęstość) opaść na dół - i tak cykl się powtarza, aż wyłączymy podświetlenie ;-). Obok po lewej - wielka lampa woskowa. Prawda o wędrowaniu płynu jest bardziej złożona, więc jeśli ktoś zechce wyjaśnić wpływ temperatury, lepkości, współczynnika rozszerzalności cieplnej obu płynów, napięcia powierzchniowego i nawet ich koloru, a także absorpcji energii całego systemu na działanie "lavalamp" to zapraszam do gorącej dyskusji w komentarzach.

Tego rodzaju sztuczki kwalifikują się jeszcze jako ciekawe doświadczenia chemiczne i dlatego opisałem tutaj lava lampę. Jest to doświadczenie tym bardziej, że możesz sam wykonać takową "lavalamp", co przynosi więcej satysfakcji niż gotowa fabrycznie wyprodukowana lavalamp, którą można kupić za 70zł na Allegro.


Jak zrobić lava lampkę woskową samemu?
Potrzebne do wykonania doświadczenia składniki/odczynniki:
  • Alkohol Izopropylowy (można kupić w sklepach chemicznych ok. 7 zł. za litrową butelkę lub na Allegro - jeśli nie masz potrzebnego konta bankowego, aby zapłacić przez internet - polecam lekturę: jak wybrać konto w banku przez internet.
  • Gliceryna (apteka , sklepy chemiczne )
  • Olej mineralny oczyszczony lub parafina ciekła - 100-150 ml.
  • Terpentyna - kilka jej kropli dodaj do oleju mineralnego lub parafiny. Łatwa do nabycia.
  • Barwnik tłuszczowy - niekonieczny, wzmacnia efekt (Sudan Red , lub inny )
  • Wysoka butelka o poj. ok. 0.5 do 1 litra
  • Żarówka o mocy 25-40 W wraz z oprawką itp. (artykuły elektryczne)
  • Kilka pustych, blaszanych puszek na obudowę 
  • Odcinek drutu nierdzewnego o średnicy ok.0.5-0,6 mm .
  • Gips
  • Regulator oświetlenia - niekonieczny, ale opcjonalnie
Instrukcja wykonania doświadczenia:
Na samym dole w puszce zrób otwór na przewód elektryczny. Przeciągnij ten przewód przez wykonany otwór i zamocuj końcówki do oprawki na żarówkę. Umieść teraz oprawkę w puszce i zalej ją gipsem  (musi być rozrobiony na rzadko) do około połowy jej wysokości. Należy uważać, aby nie zalać styków przewodów elektrycznych i poczekaj aż gips stwardnieje. Czystą i zupełnie suchą butelkę napełnij alkoholem izopropylowym. Pamiętaj, że ma pozostać miejsce na olej mineralny lub parafinę ciekłą - kluczowy element całego systemu lavalamp. Wlej teraz olej mineralny/parafinę ciekłą z kilkoma kroplami terpentyny i ewentualnie zabarwiony barwnikiem tłuszczowym do butelki, ale nie do pełna, ponieważ wtedy butelka pęknie po nagrzaniu! Zostaw więc kilka cm wolnej przestrzeni.
Poczekaj aż olej opadnie na dno zbiornika. Aby zwiększyć skuteczność działania lavalamp i przyśpieszyć nagrzewanie oleju/parafiny na spodzie butelki umieść sprężynkę o średnicy butelki. Postaw teraz butelkę na puszce z żarówką i włącz ją do sieci - uwaga - gips koniecznie musi być suchy, ponieważ może dojść do porażenia prądem! Doświadczenie chemiczne prawie gotowe! Po 30 minutach pracy lampy, dodawaj po kilka kropli gliceryny, do momentu aż olej zacznie
unosić się w górę. Zakręć wtedy butelkę. Jest możliwe, że jeszcze kilka razy trzeba będzie dodać po kilka kropli gliceryny. UWAGA - masz do czynienia z substancją palną - zachowaj naprawdę daleko idącą ostrożność.
Dobrej zabawy życzy Chemikman!

poniedziałek, 19 listopada 2012

Meduza - doświadczenie chemiczne - niezwykle ciekawy eksperyment z dyfuzją jonów w roztworze wodnym.

Wytrącanie osadów na szalce petriego (meduza)

Podoba Wam się efekt?


Jest fantastyczny m. zdaniem ;)



Sprzęt i odczynniki:
-szalka petriego (im więkrza tym lepiej), -czarne lub białe tło (jeśli wytrącamy białe osady to czarne, a jeśli np. niebieskie to tło białe), -węglan sodu, -siarczan(VI) magnezu, -czarna kartka,

Opis dośiadczenia: Szalkę kładziemy na czarnej kartce i wypełniamy ją tak do połowy objętości wodą. Na jednym końcu szalki sypiemy niewielką ilość( ok. szpatułki labolatoryjnej przy dużej szalce) węglan sodu, a po przeciwległej stronie taką samą ilość siarczanu(VI) magnezu.

Obserwacje:
Przez parę chwil nic się nie dzieje. Można tlko zaobserwować powolne rozpuszczanie się soli. Potem obserwujemy pojawienie się białej kreski, która stopniowo się powięrza przyjmując różne ksztauty.

Wnioski:
1. Sole rozpuszczają się w wodzie i dysocjują. 2. Dzięki dyfuzji jony przemieszczają się w roztworze wodym. 3. Jony łączą się ze sobą dając inne sole co obserwujemy na podstawie wytrącającego się kształtu soli nie rozpuszczalnej w wodzie.

Uwagi:
Można eksperymentować z różnymi solami np. -chlorkiem żelaza(III) i fosforanem(V) sodu, -węglanem sodu i chlorkiem/siarczanem(VI) miedzi (II)

wtorek, 13 listopada 2012

Wulkan chemiczny

   Bardzo efektowne doświadczenie chemiczne polega na imitacji prawdziwego wybuchu wulkanu. Tyle, że wulkan jest domowej roboty i można go aktywować dowolną ilość razy.
Reakcja polega na rozkładzie dwuchromianu amonu o wzorze sumarycznym (NH4)2Cr2O7 w wyniku podgrzania. Najlepiej utworzyć z gliny formę, do której wsypiemy ów pomarańczowy proszek (glina nie zda egzaminu). Po polaniu go acetonem (substancją bardzo łatwo palną) i podpaleniu wulkan zaczyna buchać iskrami, wydobywa się mnóstwo lawy, której funkcję pełni zielony tlenek chromu (III) - Cr2O3. 


Wspaniale wygląda efekt:




Dwuchromian amonu rozkłada się wg reakcji:
(NH4)Cr2O7 -----------> N2 + 4H2O + Cr2O3
Powstają tutaj 2 gazy tj. azot N2 i para wodna. To one wyrzucają na zewnątrz trzeci produkt tej reakcji - tlenek chromu tworząc wulkan chemiczny, który stopniowo zieje ogniem, uaktywnia się i wyrzuca słupy dymu i "lawy" - popiołu wulkanicznego.


Przygotowanie do wybuchu wulkanu chemicznego:

Do uformowania wulkanu świetnie nadaje się glina. Zarabiamy ją wodą, ugniatamy, a następnie tworzymy pasmo górskie. Jeden ze szczytów przeznaczamy na wulkan i robimy w nim otwór średnicy palca i głębokości ok. 7 cm. Całość trzeba wysuszyć. W tym czasie zajmujemy się wykonaniem dwuchromianu amonu, lecz najlepiej go kupić (i najbezpieczniej).

wulkan chemiczny

Jeśli dichromian amonu mamy już gotowy całe doświadczenie można wykonać wg schematu wyżej przytoczonego. Ta sztuczka daje naprawdę mocny rezultat pozostając jednocześnie bardzo prostym eksperymentem chemicznym (nie wymagającym specjalnego zaopatrzenia i wiele pracy).

 Teraz możesz wykonać wulkan chemiczny. Do uformowanego wulkanu wsyp otrzymane kryształki, polej delikatnie acetonem, podpal i... czekaj na erupcję


Zapraszam do komentowania - bez logowania. Chemikman życzy dobrej zabawy. 



Dziecinnie prosta wersja sztuczki - wulkan chemiczny bez dichromianu amonu:

Sycząca i pieniąca lawa w tej wersji powstaje z paczki proszku do pieczenia, którą należy wsypać do krateru wulkanu, a następnie zalać kwasem octowym. Wersja bardzo prosta, a efekt nie będzie miał nic wspólnego z ogniem.